Cykl fotograficzny „Pranie” tworzyłam z czułością, w czasie pandemicznego zamknięcia w latach 2019-2021.
Powstał z tęsknoty. Za podróżowaniem i zaspokajaniem ciekawości świata. Za bliskością z innymi ludźmi.
„Czułość dostrzega między nami więzi, podobieństwa i tożsamości.
Jest tym trybem patrzenia, które ukazuje świat jako żywy, żyjący, powiązany ze sobą, współpracujący, i od siebie współzależny.”
Olga Tokarczuk
Pranie jest specyficznie ludzką czynnością. Jest bardziej powszechne niż chleb. Nic nie łączy wszystkich kultur tak, jak właśnie pranie. Pozostaje ono przy tym jednak intymne. Być może z powodu tej intymności, w wielu krajach, tryumfalne wywieszanie oczyszczonej odzieży wykracza poza normę chłodnego dystansu.
Podobnie jak okazywanie emocji czy wyrażanie uczuć. Pranie jest wszak niczym innym jak katharsis naszego wizerunku, ludzkiej zewnętrzności.
Dorota Raczyńska zderza obrazy Google Street View z własnymi pracami, czym ukazuje dwa bieguny fotografii: rejestrujący, surowy, obiektywny i nieludzki obraz maszyny oraz czuły, ciepły i osobisty zapis relacji z drugim człowiekiem.Zestawienie Doroty dodatkowo ujawnia prawdziwą wartość fotografii, związaną z fotografem – człowiekiem stojącym z drugiej strony obiektywu. Przestaje on być wyłącznie rejestratorem, a staje się inicjatorem spotkania. Czynność fotografowania to przecież również kreowanie relacji i budowanie zaufania, to tworzenie więzi między ludźmi. A spotkanie fotograficzne przeistacza się w coś jeszcze – w odgrywanie, w swoisty teatr, w którym bohater i fotograf wchodzą w swoje role. To, czy fotografia z tego spotkania będzie wywoływać prawdziwe, wewnętrzne i duchowe katharsis zależy już tylko od gry tych dwojga aktorów. Jeśli tak się dzieje, wówczas fotografia ze zwykłego zapisu staje się prawdziwą sztuką. Sztuką, w takim rozumieniu, które towarzyszy ludzkości od początku.
dr Maciej Skawiński